…Całkowitej prawdy nie zna żaden człowiek na tym świecie. To co my, ludzie, nazywamy „prawdą” jest zaledwie jej szukaniem. Szukanie prawdy jest tylko możliwe w wolnej dyskusji. Dlatego ustrój komunistyczny, który tego zakazuje, musi być siłą rzeczy – wielką nieprawdą. Znalazłszy się tedy w świecie uznającym wolność jednostki i wolność myśli, winniśmy czynić wszystko, aby nie zacieśniać horyzontów myślowych, ale rozszerzać; nie zacieśniać dyskusji, a ją poszerzać. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Skaitytojai jau bus pastebėję, kad didžiausia XX a. karų auka ir narsiausia kovojanti valstybė Europoje mums pristatoma Lenkija. Neseniai – (2011 m. – vert. past.) balandžio 13 d. – laikraštis „Neatkarīgā Rīta Avīze“ Lenkijos kančioms atminti ir JAV rūpesčiui šia „neteisybės auka“ skyrė pirmuosius savo puslapius.

W dniu 6 maja br. przed Sejmem RL odbył się mityng protestu, hasłem wywoławczym którego była przede wszystkim  obrona  języka litewskiego. Ale był on też wyrazem poparcia państwowości i terytorialnej nienaruszalności Litwy. Powodem temu stały się projekty ustaw, zgłoszonych przez postkomunistyczną socjaldemokrację oraz tzw. frakcje tomaševskich, mające na celu wprowadzenie do obiegu, a tym samym i do alfabetu języka litewskiego dodatkowych liter, aby móc pisać imiona i nazwiska oraz nazwy miejscowości  na Litwie tak jak w Polsce.

Na początku roku bieżącego w wydawnictwie 3SMedia Sp.z o.o. w Warszawie  ukazała  książka Janusza Korwina Mikke pt. Historia według Korwina. Jest to zbiór publikacji, które ukazały się na przełomie wieków w tygodniku „Najwyższy Czas!”, założycielem i redaktorem naczelnym którego w latach 1990 – 2007 był autor powyższej książki.

Mimo, że już  wzmiankowaliśmy o ukazaniu się i treści Historii według Korwina, warto do niej wrócić. I przede wszystkim w nawiązaniu do myśli tam zawartych, innego, podobnego do Jerzego Giedroycia spojrzenia na historię Polski („[h]istoria Polski jest jedną z najbardziej zakłamanych historii jakie znam”), felietonów dotyczących bezpośrednia Litwy  oraz postaci i poglądów autora książki, opartych na ideologii libertarianizmu (nie mylić z „naszym” liberalizmem, reprezentowanym przez kilka panoszących się złodziejsko grup), uważającego za wartość najwyższą wolność, tradycyjną rodzinę i moralność, a za najlepszą formą zarządzania społeczeństwem - monarchię lub inne formy niezbiurokratyzowanego i nieskolektywizowanego zarządzania z dobrą dyktaturą włącznie. Uważa bowiem, iż (…) demokracja jest zawsze głupia, demoralizująca i niezwykle kosztowna. JKM jest bezkompromisowym przeciwnikiem wszelkich socjalizmów – z ludzką, polską czy europejska twarzą.

Niedawno jeden ze znanych krajowych działaczy zaznaczył, iż w aktualnej sytuacji dla Litwy potrzebny jest  litewski Wałęsa, co wyraźnie świadczy, iż brakuje nam rozeznania o tym, kim był na rzeczy samej eksprezydent  Polski, co tak naprawdę dzieje się w sąsiednich krajach, i że żyjemy w atmosferze legend, narzuconych przez rządzących oraz im uległe środki masowego przekazu. W związku z powyższym publikujemy urywki z książki Sławomira Cenckiewicza „Wałęsa człowiek z teczki”, która niedawno dotarła do redakcji.  Jest to zresztą nie pierwsza książka, dokumentująca współpracę Lecha Wałęsy z SB (odpowiednik – filia sowieckiego KGB). Warto odnotować, iż żadnego wydawnictwa i żadnego autora L. Wałęsa nie zaskarżył w obronie własnego imienia.

Dziś w Pałacu Wielkich Książąt Litewskich królował Michał Kleofas  Ogiński - podskarbi wielki litewski, miecznik wielki litewski, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej na Litwie, kompozytor i teoretyk muzyki, pamiętnikarz, polityk i pisarz polityczny.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com