…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Dziś w unickim kościele Świętej Trójcy wspólnota litewskich Ukraińców oraz mieszkańcy Wilna uczestniczyli w Mszy św.  i ekumenicznych modłach o pokój na Ukrainie.

Dziś w wileńskim Domu – muzeum Venclowów uroczyście zaznaczono 200. rocznicę urodzin Tarasa  Szewczenki -  ukraińskiego poety narodowego, malarza, przedstawiciela romantyzmu.

Wiek XIX odkrył muzykę ludową. Obok muzyki profesjonalnej od zamierzchłych czasów istniała w Ukrainie muzyka prostego ludu, odizolowanego od nowinek i silnie przywiązanego do swojej tradycji, sięgającej nawet czasów przedchrześcijańskich.

20 grudnia br. Rosja i Polska podpisały oświadczenie "Program 2020 w stosunkach rosyjsko-polskich", który przewiduje dalszy rozwój współpracy międzyregionalnej i poszerzanie współpracy na arenie międzynarodowej, wzmocnienie stabilności i bezpieczeństwa w Europie i poza nią w celu osiągnięcia wytyczonych celów. Całość programu jak na razie nie została podana do wiadomości publicznej.

„…nasz stosunek do sąsiadujących z nami narodów: pełen pogardy, wyniosłości i niewiedzy. Niepodległa Ukraina jest dla naszej przyszłości ważniejsza niż przystąpienie do NATO. Bo bez Ukrainy Rosja nigdy nie będzie państwem imperialnym. Tymczasem społeczeństwo polskie prezentuje światu, gdzie może, antyukraińskie fobie. Jerzy Giedroyc.

Tuz przed i po zawarciu Unii Lubelskiej terytoria Wielkiego Księstwa Litewskiego, należące dziś do Ukrainy, znalazły się pod zarządami możnowładców ówczesnego Królestwa Polskiego, którzy nabywać ziemię na terytorium WKL do Unii nie mieli prawa. O ile Witold Wielki i jego następcy na tych odległych od stolicy terytoriach rządził na zasadzie znanego powiedzenia - leben und leben lassen (żyć i pozwolić żyć innym), o tyle polscy pounijni możnowładcy uważali Rusinów raczej za „pospólstwo”,  „czerń” i „bydło”.  Ludność ziem ukraińskich była ciemiężona i zmuszana do ponadludzkiej pracy na rzecz szlachty i magnatów, którzy posiadali olbrzymie latyfundia z tysiącami poddanych. Ogółem zaledwie kilkanaście rodów magnackich było w posiadaniu ponad 80% ziem ukraińskich objętych tak zwanym rejestrem podymnym.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com