…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

Dziś w wileńskim Domu – muzeum Venclowów uroczyście zaznaczono 200. rocznicę urodzin Tarasa  Szewczenki -  ukraińskiego poety narodowego, malarza, przedstawiciela romantyzmu.

Wiek XIX odkrył muzykę ludową. Obok muzyki profesjonalnej od zamierzchłych czasów istniała w Ukrainie muzyka prostego ludu, odizolowanego od nowinek i silnie przywiązanego do swojej tradycji, sięgającej nawet czasów przedchrześcijańskich.

20 grudnia br. Rosja i Polska podpisały oświadczenie "Program 2020 w stosunkach rosyjsko-polskich", który przewiduje dalszy rozwój współpracy międzyregionalnej i poszerzanie współpracy na arenie międzynarodowej, wzmocnienie stabilności i bezpieczeństwa w Europie i poza nią w celu osiągnięcia wytyczonych celów. Całość programu jak na razie nie została podana do wiadomości publicznej.

„…nasz stosunek do sąsiadujących z nami narodów: pełen pogardy, wyniosłości i niewiedzy. Niepodległa Ukraina jest dla naszej przyszłości ważniejsza niż przystąpienie do NATO. Bo bez Ukrainy Rosja nigdy nie będzie państwem imperialnym. Tymczasem społeczeństwo polskie prezentuje światu, gdzie może, antyukraińskie fobie. Jerzy Giedroyc.

Tuz przed i po zawarciu Unii Lubelskiej terytoria Wielkiego Księstwa Litewskiego, należące dziś do Ukrainy, znalazły się pod zarządami możnowładców ówczesnego Królestwa Polskiego, którzy nabywać ziemię na terytorium WKL do Unii nie mieli prawa. O ile Witold Wielki i jego następcy na tych odległych od stolicy terytoriach rządził na zasadzie znanego powiedzenia - leben und leben lassen (żyć i pozwolić żyć innym), o tyle polscy pounijni możnowładcy uważali Rusinów raczej za „pospólstwo”,  „czerń” i „bydło”.  Ludność ziem ukraińskich była ciemiężona i zmuszana do ponadludzkiej pracy na rzecz szlachty i magnatów, którzy posiadali olbrzymie latyfundia z tysiącami poddanych. Ogółem zaledwie kilkanaście rodów magnackich było w posiadaniu ponad 80% ziem ukraińskich objętych tak zwanym rejestrem podymnym.

W sobotę i niedzielę wileński Plac Ratuszowy, oddany do dyspozycji  gości z Ukrainy, mienił się niebiesko – żółtymi kolorami  i rozbrzmiewał ukraińska mową. Tu bowiem rozmieściło się „Ukraińskie miasteczko", gdzie można było spróbować ukraińskie dania, kupić pamiątki, oglądać i słuchać występy ukraińskich zespołów.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com