Prawda jest nieznana, i prawdopodobnie, w obecnym stanie rozwoju gatunku ludzkiego, nigdy poznana nie będzie. Natomiast to, co stanowi najwznioślejszą cechę tego gatunku, to przyrodzony pęd do poszukiwania prawdy. Ten pęd świadczy o “uduchowieniu" naszego gatunku, wyrażonym w jego - kulturze, wszelkie zatem warunki zewnętrzne, ustroje państwowe, czy idee, wzbraniające lub tylko ograniczające prawo do poszukiwania prawdy, stają się automatycznie wrogami kultury ludzkiej. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

Wczoraj w dzielnicy Zwierzyniec na ścianie domu przy ul. D. Poškos 15 została odsłonięta tablica pamiątkowa, poświęcona Marcelinasowi Šikšnysowi-Šiaulėniškisowi (1874 – 1970) – długoletniemu dyrektorowi i pedagogowi Wileńskiego Gimnazjum Witolda Wielkiego w okresie polskiej okupacji Wilna. Pozostawił po sobie również dorobek naukowy, jako matematyk, oraz twórczy - jako dramaturg i poeta.

Nie trudno sobie wyobrazić, jaki potrzebny był ogrom wysiłku i poświęcenia Dyrektora i zespołu pedagogów, aby zachować Gimnazjum oraz organizować na wysokim poziomie jego działalność oświatowo-wychowawczą w warunkach niekończących się szykan i prześladowania wszystkiego, co litewskie.
Autentyczną atmosferę ówczesnego Wilna na podstawie osobistych obserwacji odnotował pisarz i wojewódzki urzędnik w okresie międzywojennym M. K. Pawlikowski, przedstawiając postać wojewody Ludwika Bociańskiego:
[…] Pan Bociański był […] najgorszą kombinacją - chytrej tępoty z energią. Zresztą, jeśli o politykę chodzi, był na terenie Wileńszczyzny miniaturą i wiernym wykonawcą generała Sławoja Składkowskiego. Nie uznawał Litwinów i Białorusinów. W stosunku do Litwinów stosował różne chwyty skarbowo-policyjne. Białorusinów w ogóle nie uznawał za naród. Rozwrzeszczał się na nauczyciela w powiecie dziśnieńskim, na którego mu doniesiono, że poza szkołę rozmawia po białorusku z rodzicami uczniów. Był w najlepszej komitywie z arcybiskupem Jałbrzykowskim i - kto wie - czy nie z namowy księcia kościoła wprowadził do wileńskiej cerkwi garnizonowej język polski zamiast cerkiewno-słowiańskiego. Szkoda, że słabo znał historię i zapewne nie wiedział, że naśladuje Murawjowa, który np. litewskie książki do nabożeństwa kazał drukować „grażdanką” (Michał Kryspin Pawlikowski. Wojna i sezon. Wydawnictwo „Czas”, Wilno, 2008).
Z inicjatywą odsłonięcia tablicy na ścianie domu, w którym mieszkał M. Šikšnys, wystąpili Rūta Martusevičienė, Laima Kruopaitė, wnuczka Marcelinasa Šikšnysa anūkė oraz Vilniečių Anių klubas.
Na zdjęciach: uczestnicy uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej; tablica pamiątkowa; dyrektor M. Šikšnys w swoim gabinecie w Gimnazjum; zarząd Litewskiego Stowarzyszenia Oświaty „Rytas" (1931-1932) z lewa na prawo: Konstantinas Stasys, Kristupas Čibiras, Marcelinas Šikšnys, Petras Kraujalis, Vincas Budrevičius, Nikodemas Raštutis, Antanas Juknevičius.

Film video: fragmenty uroczystego odsłonięcia tablicy

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com