…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Wczoraj w Wileńskim Domu Oficerów historyk Algimantas Liekis i redaktor portalu „Slaptai“ Gintaras Visockas przedstawili swoje świeżo wydane książki - „Tautų kraustymai Kaukaze XX amžiuje" (Przeprowadzki narodów Kaukazu  w wieku XX) i „Juodojo Sodo tragedija" (Tragedia Czarnego Sadu), które dotyczą w różnych aspektach tego samego tematu – stosunków między Azerbejdżanem i Armenią w kontekście konfliktu o Karabach.

Mimo, iż dzieła obu autorów powstały niezależnie od siebie, obaj stają po stronie Azerów, a za stronę winną konfliktu uważają Ormian.

Zresztą dyskusja, która rozgorzała po wystąpieniu autorów, nie była tak jednoznaczna, a zdania uczestników spotkania były podzielone.

Na zdjęciu: autorzy książek z lewa na prawo – A. Liekis i G. Visockas.

Film video: fragmenty wystąpień autorów.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com