…Symbolem ciemnoty politycznej, głupoty mas, symbolem krótkowzroczności, jakiegoś specyficznego chamstwa, ciasnoty nieprawdopodobnej, obłędu nieomal - niech służy fakt następujący: oto nad Wilnem, nad lotniskiem Porubanku, błyszczy czerwona gwiazda bazy sowieckiej. Straszliwy cień czerwonego terroru pada na życie, mienie i sumienie chrześcijańskiej ludności. Tymczasem ludność ta nie ma nic lepszego do roboty, jak tłuc się wzajemnie po własnych świątyniach, tłuc do krwi podczas modłów, spierając się o to - czy w kościołach katolickich śpiewane być mają pieśni w języku polskim, czy litewskim!!! Józef Mackiewicz. Prawda w oczy nie kole, 2002

 Wszystkie wielkie powieści Józefa Mackiewicza są obrazami historii. I wszystkie mówią także o wojnie. Ten szkic zawiera kilka wstępnych refleksji na ten temat i garść odnoszących się do tych spraw cytatów. Gdyby te powieści Mackiewicza ułożyć chronologicznie, nie według daty wydania, lecz przedstawianego okresu, byłyby to kolejno: Sprawa pułkownika Miasojedowa (1962), Lewa wolna (1965), Droga donikąd (1955), Nie trzeba głośno mówić (1969), Kontra (1957). Akcja wszystkich utworów, prócz Kontry, dzieje się na polskich kresach.  Kontra tylko częściowo od-nosi się do rubieży Rzeczypospolitej, dotyczy rosyjskich, antykomunistycznych formacji wojskowych, przy boku Wehrmachtu, i finału ich historycznych losów tuż po drugiej wojnie na terenie Włoch i Austrii.

Tegoroczną Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza otrzymał Wojciech Wencel za tom wierszy "De profundis".
Narody wyróżnienia przyznano Szczepanowi Twardochowi  za „Wieczny Grunwald” i Januszowi Węgiełkowi za „Wiślany szlak”.

Drugi już raz nie przejdziesz przez tę ruską groblę.
Orły były polskie.
Konie w ruskich chomątach.
Lud swój: nieufny i strwożony...
To tam - (będąc z niewinną Zosią w burdelu) - pełnym ułanów,
Karol Kotowski: ciął szablą,
Zatoczył się, i przystanął,
Przerażony...

  Z Pawłem Zyzakiem, laureatem Nagrody im. Józefa Mackiewicza za książkę „Lech Wałęsa – idea i historia”, rozmawia Krzysztof Masłoń
  (urywek) 

 Z jakim uczuciem przyjął pan Nagrodę im. Józefa Mackiewicza? 
  Dumy i satysfakcji. To wymarzony patron, któremu i ja, i całe moje pokolenie bardzo wiele zawdzięczamy. Gdyby nie Mackiewicz, najpierw polska emigracja; a później, od lat 80., polska opozycja nie dysponowałyby stabilnym punktem odniesienia do walki z komunizmem.

Kozacka epopeja zajmuje szczególne miejsce w twórczości autora Lewej wolnej. Jest jakby prefigurą całej jego literackiej działalności. Stanowi ramę czasową, w której Józef Mackiewicz będzie się dość konsekwentnie poruszał. Magiczną granicą dla powieściopisarstwa wilnianina jest rok 1945. Jeśli wybiega poza tę granicę, to po prostu na zasadzie dopowiadania, snucia epilogu. Mackiewicza-artystę rzeczywistość powojenna nie interesuje! Co innego publicystyka, ta bardzo często relacjonuje zdarzenia powojenne.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com