…Zróżnicowany narodowościowo kraj nasz stanowi część Litwy hi­storycznej - i nas - ludzi mego pokolenia - wychowywano jako Li­twinów, oczywiście w tym znaczeniu, w jakim był Litwinem Mickie­wicz, gdy wołał: „Litwo, ojczyzno moja”. Marian Zdziechowski. Idea polska na kresach, 1923

Wędziagolski Paweł PDF Drukuj Email
Autor: J. Orynżyna   
Niedziela, 26 września 2010

WILNIANIE ZASŁUŻENI DLA LITWY, POLSKI, EUROPY I ŚWIATA

(1883 - 1929).
Stanisław Łoza. Architekci i Budowniczowie w Polsce. Strona 327.

Wędziagolski Paweł, ur. w r.1883 w Jaworowie/Wileńszczyzna/, zm. 1.7. 1929 r. tamże. W 1903 ukonczył wydział fizyko- matematyczny Uniwersytetu Petersburskiego, a w 1911 Pedagogiczną Akademię Wojskową. W latach 1912-1917 studiował w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu u Benois. W 1916 fortyfikował pobrzeże fińskie. Od 1919 służył w Wojsku Polskim i pracował przy fortyfikowaniu Modlina. W latach 1920-1921 wykładał w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, od 1921-na Politechnice Warszawskiej a w latach 1926-1928 w Państwowej Szkole Budownictwa. Dokonał pomiarów dzieł sztuki w kraju /Modlin/ i we Włoszech/ pomniki Marka Aureliusza,Colleoniego, Getamelaty/. Prace datowane . 1924-projekt restauracji pałacu Mostowskich w Warszawie; 1925-1926-odbudowa kościoła św. Ignacego w Wilnie; 1928-projekt agentury Państwowego Banku Rolnego w Gdyni; 1928-1929-projekt gmachu Wolnej Wszechnicy w Warszawie.

Prace niedatowane Zabudowa parcel osadniczych w Janowie/pow. Krotoszyn/ i w Bereznem /Wołyń/; domy mieszkalne 36 pułku piechoty Legii Akademickiej przy ul. 11 listopada w Warszawie; budowa pałacu w Jaworowie /nie ukończona/; projekt konkursowy pomnika A. Mickiewicza w Wilnie; pawilon dla Zarządu Tramwajów w Warszawie; projekt nr.12 regulacji Placu Saskiego w Warszawie; opracowanie przelotów /architektoniczne/ ul. Solec i Czerwonego Krzyża w nasypie kolejowym tamże. Pismo o Szkole Architektury. Architektura i Budownictwo, 1928, nr. 2s.41-58.Próba charakterystyki twórczości prof.Stanisława Noakowskiego, 1928 nr10s.377-381;Obliczanie mostów wojennych Warszawa 1920.Żrodła; Architektura i Budownictwo,1929, nr.6 Sprawozdanie TZSP w Warszawie za r. 1929; Morelowski s.152

Ś.p. Paweł Wędziagolski

Politechnika Warszawska, architektura polska i elita umysłowa Wilna i Warszawy poniosła ciężką i niespodziewaną stratę przez śmierć Pawła Wędziagolskiego.

Urodzony w r.1883 w rodzinnym Jaworowie pod Wilnem, po ukończeniu gimnazjum wileńskiego, kształcił się w Petersburgu. W ciągu lat trzynastu ukończył ze złotym medalem wydział matematyczny uniwersytetu, następnie pedagogiczną akademię wojskową i Akademię sztuk pięknych: architekturę z najwyższym odznaczeniem za projekt konkursowy gmachu Instytucji i sztycharstwo.

Jakiś czas wykładał matematykę w zakładach wojskowych: Rok 1916 powołał go pod broń jako inżyniera fortyfikacji na fińskim wybrzeżu.

Przebywając wśród elity inteligencji rosyjskiej, przeżył z nią razem jej rewolucyjną klęskę. I jeszcze w Polsce tęsknił za jej wysokim poziomem, którego odpowiednika nie znajdował i przeklinając zarazem inteligencką bezsiłę marzył o rasie zdobywców, o rasie gigantów, niczem z Romy antycznej. Wśród zgiełku wieców rewolucyjnych ten olbrzym litewski z odwagą i pogardą wołał głośno, że jest arystokratą.

W roku 19 powrócił do Polski. Za pracę przy fortyfikacjach w Modlinie wraz z Jędrzejem Moraczewskim dostaje Krzyż Walecznych. W roku wojny bolszewickiej wykładał w szkole saperów, a jego książka o budowie mostów dla wojska oddała w ciągu wojny znakomite usługi. Potem rozpoczyna się budowanie naprzemian i kształcenie architektów, prace techniczne i żywy odważny udział w życiu artystycznem.

Pracuje w ministerstwie kolei przy rozbudowie węzła kolejowego: wedlug wspólnej z prof. Lalewiczem koncepcji architektonicznej powstaje wiadukt kolejowy linii średnicowej(popularnie zwany wiaduktem ukośnym), dokonywa renowacji pałacu Mostowskich w Warszawie i kościoła św. Ignacego w Wilnie, projektuje i buduje gmach Wolnej Wszechnicy, domy 36 pułku piechoty w stolicy, dom agentury Banku Rolnego w Gdyni , opracowuje wzorowy projekt architekt. Parceli dla Banku Rolnego, mający zasadnicze znaczenie dla rozbudowy wsi. W tym samym okresie wykładał budownictwo w Państwowej Szkole Budownictwa., wyższą matematykę w Politechnice Warszawskiej, był asystentem prof. Domaniewskiego na budownictwie. Nieco później kieruje pracownią ćwiczeń do cenzusu modelowania architektonicznego w Politechnice: okazała się ona jedną z najważniejszych pracowni.

Poza tem dokonał dla wojskowości bardzo wartościowych pomiarów szeregu budowli w Modlinie, niektórych o charakterze zabytkowym oraz przeprowadził we Włoszech badanie pomiarów pomników, między innymi Colleoniego i Marka Aureljusza (praca ta jeszcze nie została wydaną).

Intensywna praca architekta (poza projektami realizującemi się miał szereg nagrodzonych, jak np. projekt regulacji placu Saskiego w Warszawie, pomnika Mickiewicza i in.)-i pedagoga nie wyczerpywała zdumiewającego zasobu wiedzy, sił i rozmachu życiowego, znajdował jeszcze dość czasu i zapału na wspomaganie pisma grupy wileńskich artystów plastyków „Południa”, był jednym z założycieli Stowarzyszenia Architektów Polskich, i współ inicjatorem gliptoteki( wraz z prof. Kamińskim i Lalewiczem). Nadto zabierał też często głos w czasopismach artystycznych i fachowych z właściwą sobie bezkompromisowością, odwagą i temperamentem.

Mimo wszystko odczuwał bolesną dysproporcję swego renesansowego życiowego rozmachu z współczesnością: marzył o zakonie zdobywczym duchowej elity(według recepty Mickiewicza) z upartem szaleństwem ceną fantastycznych ofiar budował w swoim Jaworowie wielki gmach w stylu Palladio-dom dla Przyjaciół. Już w roku 1922 myślał o tem, aby tam postawić konny pomnik Piłsudskiego. Dom już dachem nakryty: często architekt pracował w nim jak murarz, dżwigając cegły.

I oto sosna z Jaworowskiego lasu ścięta na budowę przywaliła litewskiego olbrzyma na śmierć. Dom dla Przyjaciół czeka, aby dokończyły go ręce społeczne dla celów godnych ich Budowniczego. Gmach ten szczególnie nadawał się na projektowane przez Departament Sztuki asylum dla artystów, lub szkołę rolniczą. Dzierżawa rządowa mogłaby zapewnić byt rodzinie zmarłego

J. Orynżyna.

Kurier Warszawski 1929

Nasz Czas