…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Dziś na Uniwersytecie Wileńskim przedstawiciele Agencji Języka Łotewskiego oraz Katedra Bałtystyki zorganizowały seminarium, w czasie którego został przedstawiony dorobek Agencji, stan obecności języka łotewskiego na świecie oraz działania skierowane na jego upowszechnianie z uwzględnieniem możliwości współczesnych środków elektronicznych.

W czasie spotkania zostało przedstawione łotewskie wydanie pracy Algirdasa Sabaliauskasa „Mes baltai” (My Bałtowie).

Upowszechnianiu języka łotewskiego na Litwie sprzyjają nie tylko dobrosąsiedzkie kontakty i wspólne korzenie historyczne, ale też tradycja, iż przyszli lituaniści Uniwersytetu Wileńskiego zazwyczaj wybierają go jako język dodatkowy, przewidziany programem studiów.

Na zdjęciu: przedstawicielki Agencji przedstawiają jej dorobek.

Film: fragment jednego z referatów.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com