…Komuniści, jeszcze z doświadczenia wojny domowej wiedzą, że niczym tak się nie przyciąga i nie wiąże ze sobą nacjonalizmu, jak popieraniem jego nienawiści do innego narodu. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

…Jestem za ścisłością, gdyż wydaje mi się, że jedynie prawda jest ciekawa. Ale jednocześnie prawda jest z reguły bardziej bogata i wielostronna, i barwna, niż wykoncypowane jej przeróbki. Józef Mackiewicz

5 grudnia br. na Uniwersytecie Wileńskim odbyła się litewsko – polska konferencja naukowa pt. Stepono Batoro universiteto 100 - metis (100. lecie Uniwersytetu Stefana Batorego) z udziałem vicerektora Uniwersytetu prof. Rimantasa Jankauskasa oraz gości z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i przedstawicieli ambasady polskiej w Wilnie. Konferencję prowadził i ton jej nadawał prof. Alfredas Bumblauskas.

Już na wstępie ambasador Polski Urszula Doroszewska zaskoczyła zgromadzonych całkowitym brakiem znajomości historii tamtego okresu, szczególnie akcentując wspólne walki Litwinów i Polaków w okresie powstania styczniowego „nie tylko o wolność, ale również o prawo do nauki, również tej akademickiej, wolność myślenia”. Tym samym podkreślając, iż zaistnienie USB było dowodem realizacji postulatów i marzeń powstańczych.

Niestety Uniwersytet Stefana Batorego, założony przez Józefa Piłsudskiego, prześladował na praktyce akurat cele odmienne  – miast realizacji misji oświeceniowej, był jednym z instrumentów systemu okupacji i polonizacji.

Zresztą o jakim prawie do nauki i wolności myślenia może być mowa, jeżeli limit dla studentów - Litwinów na ich ziemi ojczystej i w historycznej stolicy na niektórych wydziałach wynosił zaledwie 1,4 proc., a czytelnie, biblioteki, szkoły i szkółki litewskie, nawet te na poziomie nauki postaw czytania i pisania, były ustawicznie szykanowane. Nie jest przecież żadną tajemnicą, iż za nauczanie języka litewskiego czy upowszechnianie książek w języku litewskim wielu nauczycieli i działaczy, nie wyłączając kobiet, znalazło się w aresztach, w więzieniu na Łukiszkach czy nawet bez śledztwa i sądu - w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej.

Są to fakty powszechnie znane.

Z kolei adwokat Česlav Okinčic, będący od lat na garnuszku Senatu RP, nazwisko którego niedawno się znalazło na opublikowanej w prasie liście osób, podejrzanych o współpracę z KGB, strasznie się oburzał, iż w czasie jednej z dyskusji na Uniwersytecie Wileńskim nie wymieniona z imienia osoba odważyła się, mówiąc o historii Uniwersytetu Wileńskiego, bezczelnie pominąć dorobek USB.

Powiało więc zgrozą.

Na szczęście ambasador U. Doroszewska i przedstawiciel toruńskiej delegacji w pewnym stopniu złagodzili kategoryczne wymaganie Č. Okinčica odnośnie tego, co mają i czego nie mają mówić naukowcy i studenci Uniwersytetu Wileńskiego w czasie dyskusji, dotyczącej historii ich macierzystej uczelni. Stwierdzili  bowiem zgodnie, iż jedynym spadkobiercą historii i dorobku USB jest Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Zgromadzeni na sali oraz badacze  historii Alma Mater Vilnensis - odetchnęli z ulgą.

***

Historia USB jest tylko jednym z fragmentów historii i systemu dwudziestolecia polskiej okupacji części terytorium i dwóch historycznych stolic Litwy. I dlatego dyskusje, jak powyżej, do niczego nie prowadzą, a mogą jedynie służyć odwracaniu i rozpraszaniu uwagi oraz gmatwaniu pamięci historycznej społeczeństwa.

O ile się zaczyna nie od podstaw i fundamentów.

Już wieku XIII Szota Rustaweli stwierdził, iż najobrzydliwszym kłamstwem jest półprawda. A konferencja, jak nam się zdaje, stanowi jedynie o słuszności i głębi myśli wielkiego gruzińskiego pisarza i myśliciela.

Polska, która bardzo wiele zawdzięcza Litwie, winna by była naszym zdaniem, podobnie jak w stosunku do Czech, co najmniej przeprosić Litwinów, Białorusinów i Ukraińców za okres okupacji międzywojennej i zmienić szereg elementów aktualnie uprawianej polityki na szczery dialog, oparty na prawdzie i sprawiedliwości.

Tak, jak to wypada postępować narodom wolnym.

Natomiast czy obecne upowszechnianie w Polsce kultu socjalisty Józefa Piłsudzkiego da się pogodzić z postępowaniem w zgodzie z prawdą historyczną - nie wiemy. A dlatego odsyłamy do organizatorów powyższej konferencji – niezrównanych znawców stosunków litewsko – polskich.

Zresztą nie tylko tych stosunków.

Na zdjęciu: przemawia Marija Drėmaitė.

Film video: treść I i II cz. konferencji (ukaże się po opracowaniu).

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com