…I wypuściłbym na Europę patrole mongolskich opryczników, aby nahajami z byczej skóry, strzegły wolności słowa, i nie dopuszczały przemocy jednego z tych słów nad drugim. Bo nie to wydaje mi się najważniejsze w życiu, jakie kto ma przekonania, a to jedynie - by każdy je mógł swobodnie wypowiadać. Józef Mackiewicz. Gdybym był chanem… Kultura, 1958

 Dziesięć lat temu miasta Nowy Jork i Waszyngton zostały skutecznie zaatakowane przez arabskich terrorystów z Al Qaedy. Amerykanie nie spodziewali się takiego ataku a powinni. Bowiem profesor Harwardu Samuel Huntington opublikował sławny artykuł (1996) a potem książkę pt. Walki Cywilizacji (Clashes of Civilizations). Autor ostrzegał, że po zakończeniu Zimnej Wojny, nowy porządek świata polega na walkach międzycywilizacyjnych, a szczególnie między Islamską a Zachodnią Cywilizacją.

Wielkie pieniądze płynące z eksploatowania pól naftowych w Islamskiej Cywilizacji przyczyniły się do wielkiego zbogacenia się elit tej cywilizacji kosztem „ulicy.” By odwrócić zainteresowanie biedoty od „pałacu,” ten zorganizował system szkół madras, które uczyły młodzież Koranu i nienawiści do Cywilizacji Zachodniej. Szkoły te niestety nie uczą zawodu. Młodzież po ich ukończeniu nie ma co robić, a swą frustrację zwraca przeciw kupującego ropę Zachodowi. Wyjście z impasu widzi w podbiciu naszej cywilizacji przy pomocy broni „słabszych,” czyli terroryzmu.

Niestety, my na Zachodzie widzimy w tym Nowym Porządku Świata – tylko terroryzm a nie jego głębsze tło. Bowiem terroryzm jest tylko środkiem w tym konflikcie a nie celem konfliktu. Przecież podczas Zimnej Wojny nie walczono z „bronią atomową,” tylko był to konflikt kapitalizmu z komunizmem. Dlatego nazywanie Walk Cywilizacji „terroryzmem” jest błędem i usypia świat. Bowiem w konflikcie owych cywilizacji mamy do czynienia z konfliktem wartości. Co by złego nie powiedzieć o Islamskiej Cywilizacji, to w naszej cywilizacji istniej obecnie poważny upadek chrześcijańskiej moralności i etyki. Czego dowodem jest obecny kryzys gospodarczy oraz tzw. Koniec Wiary?

Odnośnie sprawy, kto zaplanował spektakularny napad na owe miasta-bastiony Stanów Zjednoczonych, niech mi będzie wolno pofantazjować. Do czego akurat w tym temacie przyznaję się.  W USA istnieje nieformalny pogląd szerokiego środowiska, że ten napad był zaplanowany przez…..ludzi związanych z amerykańskimi służbami specjalnymi. Czego dowodem ma być upadek gmachu nr. 7 w sposób jakby były w nim podłożone miny.  Bowiem upadł w sposób bardzo charakterystyczny dla celowego podminowania?

Ale nie będę kontynuował tego wątku.  Podam swój. Przypomnę, że w 1993 r. owe Wieże Centrum Światowego Handlu zostały już raz zaatakowane. Zginęło wówczas 6 osób i około 1000 było rannych. Zamach został wykonany przez grupę „kuchennych” pirotechników, pod kierunkiem niewidomego kleryka. Zamach nie udał się, bowiem był wykonany przez zamachowców-amatorów. Zleceniodawca (Al Qaeda) zorientował się, że musi pozyskać do swego projektu fachowców. Nie trudno zauważyć, że byli (a może nadal są) bezrobotni byli pracownicy KGB i Stasi.  Przygotowania trwały około 2 lat i miały miejsce w….Niemczech. Plan został pomyślany i przygotowany w sposób perfekcyjny. Tego rodzaju project management nie mógł być wykonany przez ludzi spoza Zachodniej Cywilizacji. Oczywiście na pilotów desygnowano gotowych do samobójstwa mieszkańców Arabii Saudyjskiej. Ale na ich szefa wybrano Egipcjanina, bardziej pragmatycznego inżyniera. Projekt udał się.

Oczywiście wszelkie ślady owej współpracy zostały fachowo zatarte. Rząd Amerykański nie może wystąpić z żadnymi oskarżeniami wobec Niemiec i Rosji, by nie narazić się na ostre protesty. Po tym sławnym ataku miało miejsce szereg innych terrorystycznych ataków w Europie. Zapewne inne przyjdą, bowiem walka wartości nie zanika, a raczej potęguje się.

 

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com