…Wobec zazębienia interesów międzynarodowych, nie ma już dziś miejsca na suwerenności państwowe starego typu. Jeżeli jakiś naród chce pozostać suwerennym, winien rozumieć, że taka możliwość istnieje jedynie przez integralne włączenie się do wolnego świata. …Musimy zdać sobie sprawę, że zachodzi wielki proces przejścia od dotychczasowego „adwokatowania” interesom narodowym, do „adwokatowania” interesom ludzkim. Józef Mackiewicz. Zwycięstwo prowokacji, 1962

Kilka powszechnie znanych faktów
W związku z kryzysem ekonomicznym w latach 2010 – 2011 emeryci w naszym kraju otrzymywali o 20 proc. zmniejszone emerytury (renty starcze). Kiedy w styczniu roku 2012 znowu zaczęto je wypłacać na poziomie roku 2009 – prezydent D. Grybauskaitė publicznie przypomniała Rządowi, iż również państwowe pensje (valstybinės pensijos), dodatkowo wypłacane pewnym grupom osób jednocześnie z rentami starczymi, trzeba zacząć wypłacać w pełnym wymiarze. W  mieście mówiono, iż jakoby prezydent odwiedził któryś z kolegów z byłej Wileńskiej Szkoły Partyjnej i upomniał się o pełne wypłacanie powyższych pensji dla uprzywilejowanych. Minister finansów Ingrida Šimonytė rzuciła się na poszukiwanie pieniędzy…


W czerwcu br. Rząd RL pod kierownictwem Algirdasa Butkevičiusa postanowił po raz kolejny odłożyć na bliżej nieznany okres wypłacanie państwowych pensji II stopnia matkom, które urodziły i wychowały 5 – 6 dzieci, a które miały być wypłacane już od 1 lipca 2009 roku. Negatywna decyzja Rządu w stosunku do utrudzonych życiem kobiet nie doczekała się, jak powyżej, reakcji ze strony D. Grybauskaitė, mimo że właśnie ona najczęściej lubi propagandowo fotografować na tle gromadki dzieci…

W roku 2010  milionerka Kristina Brazauskienė przy poparciu prezydent D. Grybauskaitė głośno zaczęła się domagać  prezydenckiej państwowej renty po zmarłym prezydencie, mimo że jest wystarczająco bogata, aby nie być utrzymywaną kosztem obywateli, w tym wielodzietnych matek. Tym bardziej, iż w okresie sprawowania przez A.M. Brazauskasa funkcji głowy państwa, była zaledwie jego przyjaciółką.

Niedawno mer m. Druskienniki Ričardas Malinauskas apelował o przyznanie również dla merów samorządów uprzywilejowanych rent państwowych.

Kilka porównań
Prezydent Litwy wraz z rodziną po zakończeniu kadencji  otrzymuje państwową rentę prezydenta, a także ma ochronę, kierowcę, transport, sekretariat oraz trzy mieszkania - w Turniszkach, Połądze i Nidzie -  kosztem obywatela – podatnika, w tym wielodzietnych matek aż do jego końca życia i życia jego małżonki. Natomiast prezydent Francji po zakończeniu jednej lub dwóch kadencji na stanowisku głowy państwa nie otrzymuje żadnych materialnych przywilejów i tylko w ciągu jednego miesiąca ma prawo na ochronę kosztem państwa.

Gdyby została przyznana państwowa pensja dla ww. matek, które również po doczekaniu się wieku emerytalnego nadal ciężko pracują, zastępując brakujące przedszkola i żłóbki, ułatwiając życie dzieciom oraz sprzyjając ich udziałowi w działalności produkcyjnej na rzecz kraju ... i uprzywilejowanych – otrzymywałyby one dodatkowo 400 lt miesięcznie, a wydatki państwa, według informacji Rządu,  w roku 2014 wyniosłyby 30 milionów lt. V. Tomaševskiemu i jego dziesięciu pomocnikom poprzez przelewy do budżetu UE wypłacamy rocznie około 2 milionów lt, a sam V. Tomaševski otrzymuje tysiąc lotów co dzień.

Atmosfera

Wielu publicznie zabierających dziś głos osób mówi o moralnym upadku, o zagrożeniach i niezwykle trudnej sytuacji państwa oraz karykaturalnym stanie jego instytucji. Mimo to w dyskusji, za nielicznymi wyjątkami, nie słychać głosu sygnatariuszy Aktu Niepodległości, naukowców, prawników, szanowanych i lubianych działaczy szeroko pojętej kultury.

Przy nadążającej się okazji pytamy więc jednego z bardzo niewielu sygnatariuszy Aktu Niepodległości, co i raz wypowiadającego się w różnych tematach życia publicznego, dlaczego, jego zdaniem, również jego koledzy, intelektualiści, działacze kultury i naukowcy nie zabierają głosu w sytuacji, gdy  ich opinia mogłaby mieć ważne znaczenie w zwalczaniu patologii.
- Oni (rządzący) płacą im państwowe  pensje i renty – więc są zdania, iż jakby nie wypada krytykować władzę…

Podobnie myśli emerytowany wykładowca z UW:
– Moje zdanie nie zmieni sytuacji, natomiast może zaszkodzić moim członkom rodziny, przy ubieganiu się o przyszłą państwową pensję.

Pytamy emerytowanego sędzię - czy by wystarczyła jemu jedynie renta starcza bez dodatkowej renty państwowej?
- Gdyby nie płacono dodatkowej pensji państwowej? W okresie pracy miałem dobre wynagrodzenie, otrzymuję więc maksymalną rentę starczą. Udało się też odłożyć, aby móc bezpiecznie czuć się do końca życia. Częściej bym może bywał na Litwie, żartuje. Dodając, iż praktycznie nie jest w stanie na bieżąco „przejeść” obu - starczej i państwowej rent, więc znaczną część roku spędza na zagranicznych kurortach.

Rozmawiamy z sygnatariuszem Aktu Niepodległości, więźniem politycznym  Algirdasem Patackasem, jedyną znaną nam na Litwie osobą, która odmówiła przyjęcia przyznanej mu specjalnej renty, o tym, co on sądzi o coraz bardziej upowszechniających się w naszym kraju przywilejach i materialnej sytuacji więźniów politycznych i zesłańców, czyli tych, którzy realnie walczyli o niepodległość Litwy.
- Jestem przeciwko wszelkim przywilejom, przyznawanych kosztem innych i prowadzących do podziałów społecznych. Natomiast wsparcie państwa dla więźniów politycznych i zesłańców jest w zasadzie symboliczne. Niedawno, gdy zachorował wieloletni więzień sowieckich łagrów ksiądz Alfonsas Svarinskas - gdyby nie pomoc kolegów - nie był by w stanie zapłacić za leki i opiekę. W wielu wypadkach dodatkowe  państwowe pensje prokuratorów, którzy przygotowywali nam wyroki, są znacznie wyższe, niż ich ofiar, skazanych na długie lata łagrów za walkę o niepodległość.

Przed kilku laty Arturas Paulauskas głośno oświadczył, iż Mes turim teise gyventi geriau. Zanim wyborcy zrozumieli, iż chodzi nie o nich, a o samego Paulauskasa, Sadeckasa i Uspackichasa – Paulauskas już przewodził Sejmowi i nawet pełnił obowiązki prezydenta, ale nie kiwnął nawet palcem, aby przywileje ukrócić i zadbać o interes szeregowego obywatela, w tym wielodzietnych matek..

Podobne oszukiwanie obywateli powtarza się w czasie każdej kampanii wyborczej wszystkich szczebli.

Konstytucja i prawo
Konstytucja Republiki Litewskiej nikomu nie przewiduje żadnych przywilejów. Jednoznacznie też zaznacza, iż mogą być przyznawane tylko dwa rodzaje emerytur – renty starcze i inwalidzkie. Dla potrzebujących natomiast może też być przyznana pomoc socjalna. Poniżej przytaczamy w oryginale art. 29 i 52 Konstytucji RL:
29 straipsnis
Įstatymui, teismui ir kitoms valstybės institucijoms ar pareigūnams visi asmenys lygūs.
Žmogaus teisių negalima varžyti ir teikti jam privilegijų dėl jo lyties, rasės, tautybės, kalbos, kilmės, socialinės padėties, tikėjimo, įsitikinimų ar pažiūrų pagrindu.
52 straipsnis
Valstybė laiduoja piliečių teisę gauti senatvės ir invalidumo pensijas, socialinę paramą nedarbo, ligos, našlystės, maitintojo netekimo ir kitais įstatymų numatytais atvejais.

Tym niemniej wbrew Konstytucji RL dodatkowo  do rent starczych są przyznawane państwowe pensje i specjalne renty: - Lietuvos Respublikos pirmojo ir antrojo laipsnių valstybinės pensijos; nukentėjusiųjų asmenų valstybinės pensijos; mokslininkų valstybinės pensijos; pareigūnų ir karių valstybinės pensijos; teisėjų valstybinės pensijos; kompensacinės išmokos teatrų ir koncertinių įstaigų darbuotojams; valstybinės signatarų rentos; rentos buvusiems sportininkams; Respublikos Prezidento valstybinė renta.

Skala problemu
W przeddzień ostatnich wyborów sejmowych poprosiliśmy o spotkanie z kandydatem na posła prof. politekonomistą, uważanym obecnie za ekonomistę, byłym ministrem, aby zwrócił uwagę, o ile znajdzie się w składzie Sejmu, na dwa, naszym zdaniem, ważne tematy.  Mówiliśmy więc o potrzebie ustawodawczych zmian, by nie dopuścić do dalszego zadłużania państwa  i aby się nie powtórzyła  niedawna sytuacja, kiedy to z rekomendacji D. Grybauskaitė rząd Andriusa Kubiliusa pobierał kredyty z najwyższym z  możliwych oprocentowaniem w prywatnych bankach w  czasie, gdy istniała możliwość otrzymania kredytu prawie z czterokrotnie mniejszym oprocentowaniem. I że takie kroki powinny być konsultowane ze społeczeństwem, a co najmniej społeczeństwo powinno otrzymać uargumentowane uzasadnienie takich działań.

Drugim tematem, który chcieliśmy poruszyć – to antykonstytucyjne państwowe pensje i renty. Niestety, kandydat na posła (obecnie poseł) uciął w pół słowa, uważając, iż niewielka ich skala nie stanowi problemu dla państwa. Jego zdaniem temat 10 tys. osób, otrzymujących dodatkowe państwowe pensje i renty, nie są godne uwagi w skali kraju.

Nie uwierzyliśmy, sprawdziliśmy w Ministerstwie Opieki Socjalnej i Pracy. Skłamał  równo na 100 tysięcy. Zgodnie z informacją Ministerstwa według stanu na 1 stycznia br. poza „Sodrą” różnego rodzaju państwowe pensje i renty otrzymywało 110 (sto dziesięć) tysięcy osób! Dziś poseł już zapomniał o obietnicach przedwyborczych i wygodnie a nieszkodliwie dla systemu bije pianę wokół wydarzeń w Garliavie, aby w najbliższej przyszłości bezproblemowo móc również otrzymać nie tylko rentę starczą, ale i dodatkową pensję państwową.

Warto odnotować, iż wśród tej ogromnej armii uprzywilejowanych osób tylko 2943 (dwa tysiące dziewięćset czterdzieści trzy) osoby, czyli zaledwie 2,6 proc. stanowią więźniowie polityczni i zesłańcy, którzy bez wątpienia na wsparcie państwa jak najbardziej zasługują, co zresztą należy do światowej praktyki honorowania swoich bojowników o wolność i niepodległość. Ich to widocznie imię, walkę i zasługi wykorzystała sowiecka i nowa nomenklatura, aby rozbudować za ich plecami amoralny i antykonstytucyjny system przywilejów, przeżerający jak rdza państwo, izolujący elity od reszty społeczeństwa i opłacający ich milczenie.

Zastanawia, iż wśród uprzywilejowanych dodatkową, za zasługi wobec niepodległej Litwy,  państwową pensją,  znaleźli się nawet funkcjonariusze komunistycznej partii, wykładowcy marksizmu – leninizmu, urzędnicy sowieckich urzędów itp.  Istniejąca sytuacja najwyraźniej zadowala jak postkomunistyczną lewicę, tak i konserwatystów, występujących dziś w roli prawicy, z bezpośrednim udziałem której jest rozbudowywany ten demoralizujący i zamykający usta elitom system przywilejów, prowadzący do głębokich podziałów społecznych oraz masowej emigracji.

Brakuje natomiast, jak powyżej, środków na wsparcie tych jak najbardziej zasłużonych i potrzebujących – wielodzietnych matek, które wychowując liczną gromadkę przyszłych obywateli w większości nie mogły zarobić na ponad minimalną rentę starczą.

Aby  ten system mógł, nie rzucając się w oczy społeczeństwu,  funkcjonować, każda grupa w.w. osób ma etatową komisję, która przyjmuje podania, charakterystyki, rekomendacje i podejmuje wiążące decyzje o wydatkowaniu środków budżetowych. I jest to ogromna armia ludzi z obszernym potokiem dokumentów i informacji - swoiste państwo w państwie ze swoimi prawidłami i układami, utrzymujące się naszym wszystkich kosztem.

Korespondując z przedstawicielami Ministerstwa Opieki Socjalnej i Pracy oraz „Sodry“ pytaliśmy przede wszystkim o to, czy rozmiar renty starczej jest brany pod uwagę przy wyznaczaniu dodatkowej renty państwowej i na odwrót. I w jednym i drugim wypadku otrzymaliśmy negatywną odpowiedź. Co więcej – o ile wszystkie emerytury (renty starcze) są wyznaczane i wypłacane w systemie „Sodry“, o tyle dodatkowe pensje państwowe są wypłacane przez Ministerstwo Opieki Socialnej i Pracy, Narodową administrację sądów (Nacionalinė teismų administracija) i inne dla nas nieznane instytucje. W tej sytuacji nikt nie prowadzi ewidencji i nie wie, jakie sumy są wypłacane uprzywilejowanym osobom razem w ramach renty starczej i dodatkowej pensji państwowej, lub niekiedy- nawet kilku dodatkowych pensji państwowych.

Temat socjalnej sprawiedliwości w programach  i deklaracjach prezydent i rządzących partii
Mimo, że temat socjalnej sprawiedliwości, moralności, popierania rodzin, likwidacji konsekwencji sowieckiej okupacji – znajduje się na czołowych miejscach w deklaracjach prezydent D. Grybauskaitė i programach rządzących partii – żadna z nich na praktyce nie robi nic, aby zmniejszyć socjalne podziały w naszym kraju, który w tym temacie aktualnie znajduje się w czołówce UE.

D. Grybauskaitė: Dar bent keletą metų valstybė tikrai negalės būti dosni. Būtent todėl ji privalės būti teisinga ir išmintinga - labiau nei kada nors iki šiol.
Būtent todėl tokiomis aplinkybėmis ypatingą prasmę įgauna pamatiniai vertybiniai principai - teisingumas, žmogiškumas ir, ypač norėčiau pabrėžti - atsakomybė.


Socjaldemokratyczna partia Litwy (LSDP):
Mes, socialdemokratai, būdami socialiai atsakinga politinė jėga, suvokiame savo įsipareigojimų svarbą Lietuvos žmonėms. Mūsų visuomenė nori, kad šalyje reikalai keistųsi į geresnę pusę. Socialdemokratų pamatinės vertybės yra socialinis teisingumas, galimybių lygybė ir solidarumas. Jomis yra pagrįsta mūsų partijos programa ir rinkimų į Seimą programa.

Związek Ojczyzny – Partia Chrześcijańskich Demokratów: Savo veikloje Tėvynės sąjunga – Lietuvos krikščionys demokratai (TS-LKD) remiasi krikščioniškosios moralės, šiuolaikinės konservatizmominties, tautiškumo ir europietiškos centro dešinės politikos principais bei tradicijomis,moralės nuostatomis ir teisingumo principais, atviros Europai lietuvybės idealais, puoselėja patriotizmą, laisvės ir pasipriešinimo kovų istorijos įamžinimo ir pagarbos jų dalyviamstradicijas, siekia sovietinės okupacijos padarinių panaikinimo ir istorinės tiesos apie pasipriešinimo kovas atkūriti.

Partia Pracy (lejborzyści): Lietuvą mes norime matyti aktyvia europietiška šalimi, drąsiai ir ryžtingai einančia į priekį, besivystančia ir tobulėjančia bei sėkmingai konkuruojančia ne tik Europoje, bet ir visame pasaulyje. Mums taip pat labai svarbu, kad Seimas, kaip tautos atstovybė, o Vyriausybė, kaip aukščiausia vykdomoji valdžios institucija, vienodai tarnautų visiems visuomenės nariams, rūpintųsi kiekvienu Lietuvos žmogumi.

Partia Prawa i Sprawiedliwości: Partija  tvarka ir teisingumas iškelia ir pabrėžia šeimos svarbą bei jos apsaugą, nes pirmiausia šeimoje turi būti puoselėjamos ir perduodamos tradicijos, papročiai bei dorovės normos. Siekdama įgyvendinti savo veiklos principus ir kryptis, dalyvavimą politikoje grindžia moralės nuostatomis, kurios yra neatsiejamos nuo bendra žmogiškų vertybių.

Kto powinien i kto może zmienić ten antykonstytucyjny system

Misją demokratycznego państwa jest sprawiedliwy podział wspólnie wypracowanego dobra, poprzez który słabsi i bezbronni znajduje oparcie i obronę. Wielodzietne matki, które nie tylko ciężko pracują, ale też przygotowują do pracy zastępy tych, co będą pracowały dla dobra kraju w przyszłości - na takie poparcie na pewno zasługują. A zadbać o to powinni przede wszystkim prezydent D. Grybauskaitė, której w obowiązku leży obrona konstytucyjnego ładu, ale też  Sejm RL, któremu przewodzi Vydas Gedvilas oraz Rząd, którym kieruje Algirdas Butkevičius.

Niestety, dziś takie wsparcie wbrew wszelkiej logice, zasadom sprawiedliwości, wbrew Konstytucji i  zasadom moralnym otrzymują nie wielodzietne matki, a w większości partyjno - sowiecka z okresu okupacji i nowa nomenklatura.
Jest to więc  wyraźna próba ugruntowania modelu  antydemokratycznego państwa, państwa, nie czułego na potrzeby ludzkie, o głębokich podziałach socjalnych, a dlatego wewnętrznie słabego, ulegającego naciskom różnych zorganizowanych grup, realizujących swoje przestępcze cele pod szyldami legalnych organizacji i partii, i nie będącego w stanie zbudować obywatelskiego społeczeństwa, zdolnego sprostać wyzwaniom współczesnego świata.

Nasza próba znalezienia wśród 141 posłów na Sejm osoby, która zechciała by się podjąć ustawodawczej inicjatywy zmian tego amoralnego  i antykonstytucyjnego systemu przywilejów oraz wrócić do tematu de sowietyzacji, jak na razie okazała się nie skuteczna. Zresztą posłowie, a szczególnie ci, co to przez dziesięciolecia dosłownie wrosli w sejmowe krzesła, są potencjalnymi kandydatami na otrzymanie dodatkowej pensji państwowej „za zasługi wobec Litwy”, a dlatego są  jak najbardziej zainteresowani, aby ten układ zachować.

Działająca w składzie Sejmu Parlamentarna Grupa Kobiet pod kierunkiem socjaldemokratki  Mariji Aušrinė Pavilionienė, też nie może być pomocna, bowiem sądząc z zachowań przewodniczącej koncentruje dziś swoją działalność nie na obronie praw wielodzietnych kobiet, a tych, które nie zamierzają zakładać tradycyjnych rodzin i w których nie rodzą się dzieci. Swoistą perłą i przykładem kobiecej zmienności w tej grupie kobiet jest przedstawicielka liberałów Eligijusa Masiulisa  Dalia  Kuodytė, występująca dziś w obronie praw lesbijek i gejów, a która została wybrana w skład Sejmu ze względu na przedwyborczą obietnicę, iż zamierzała ożywić proces lustracji ?!

D. Grybauskaitė jak powyżej już się kilkakrotnie wypowiedziała publicznie, iż popiera i akceptuje istniejący system, a dlatego zwracać się do niej w tym temacie nie ma sensu. Tym bardziej, o czym przekonaliśmy się osobiście – prezydentura na listy obywateli nie odpowiada.

Pozostaje więc Sad Konstytucyjny, który mógłby ten system ukrócić. Niestety, jak się okazuje, potknięcie się Sądu o kapcie Valdasa Adamkusa, pozostawione na Litwie w czasie jego pracy w Stanach Zjednoczonych  - nie było dziełem przypadku. Od roku 2003 sędziowie Sadu Konstytucyjnego również otrzymują dodatkowo do rent starczych pensje państwowe, mimo że jak na warunki kraju otrzymują wysokie wynagrodzenia, pozwalające godnie żyć i odkładać na starość. A dlatego również są stroną zainteresowaną, aby ten antykonstytucyjny system zachować. A obywatele, jak wiadomo, zwrócić się do Sądu Konstytucyjnego nie mają prawa – i koło praktycznie się zamyka.

Pozostają na polu walki o sprawiedliwość wielodzietne matki i szeregowi obywatele bez elit, którzy co kilka lat możliwie zorganizują pochód i wybiją kilka szyb w Sejmie, aby następnie przez długie lata  ocierania się w korytarzach i salach sądowych posiedzeń głęboko sobie uświadomili, iż amoralny i antykonstytucyjny system obywatele mają prawo zwalczać tylko w sposób zgodny z prawem…

***
Wielodzietnym matkom chodzi  zaledwie o drobne pieniądze, aby po trudach urodzenia i wychowania  pięciu i więcej dzieci móc w otoczeniu wnuków w miarę godnie spędzać sędziwe lata.

Natomiast, jak nam się zdaje, jest to problem znacznie bardziej złożony. Po pierwsze, niezwykle wyraziście uwypukla moralność rządzących nami polityków, ich priorytety i dokonanie wyboru między sowiecko – partyjną i nową nomenklaturą a matkami, rodzącymi i wychowującymi przyszłych obywateli i pracowników.

Po drugie, przekupione i milczące elity, partie, chodzące na sznurku za ogromne dotacje budżetowe, projekty wyciszenia i przekupienia również organizacji społecznych i cały szereg innych   jednoznacznych i mniej widocznych zjawisk przekupstwa za środki budżetowe, czyli za nasze wspólne pieniądze, świadczą, iż jest to cały dobrze przemyślany system, wprowadzający martwotę społeczną, apatię i beznadzieję oraz głębokie podziały socjalne.

Niezwykle ułatwia on życie rządzącym - nie zależnie od tego czy mianują siebie prawymi czy lewymi.  Nie muszą reagować na żądania, podania, apele i listy zwykłych, szeregowych obywateli, którzy są potrzebni  zaledwie raz na kilka lat w czasie wyborów. Elity przecież  milczą.

W takich warunkach co i raz ponawiane różne patriotyczne apele czy nawoływania do budowania odpowiedzialnego obywatelskiego  społeczeństwa nie mają, naszym zdaniem, żadnej perspektywy.

Doceniając znaczenie szeroko pojętej kultury w życiu społeczeństwa doskonale rozumiemy, że osoba kulturotwórcza powinna mieć szersze możliwości samorealizacji również w wieku dojrzałym i dlatego potrzebuje wsparcia ze strony państwa. Ale czy muszą one oraz więźniowie polityczni być wspierani  na tych samych zasadach, co i sowiecko – partyjna z okresu okupacji oraz nowa nomenklatura? I dlaczego to wszystko jest tak nieprzejrzyste i ukrywane przed społeczeństwem?

I czy nie dlatego właśnie przedwyborcze obietnice zmieniających się ekip rządzących o reformie systemu emerytalnego kończą się na obietnicach z obawy, aby czasem „nie skrzywdzić” tych, którym w świetle prawa oraz w myśl zasady społecznej sprawiedliwości i uczciwości  takie dotacje się nie należą? I czy nie na powyższe potrzeby również obecna ekipa rządząca kontynuuje zadłużanie państwa?

I czy nie warto czasem wszystkie wypłaty zorganizować w systemie „Sodry” poprzez jedną rentę, aby przywrócić systemowi  uczciwość i czytelność, a wielodzietnym matkom po prostu zwiększyć ich renty starcze o 100 czy 200 proc. zamiast zmuszać ich do zbierania charakterystyk, rekomendacji i  dowodów wzorowego wychowania dzieci zgodnie z zapatrywaniami biurokratów stosownej komisji?

I konia z wozem temu, kto może wyjaśnić na czym polega nasz społeczny i państwowy interes, abyśmy do maksymalnej renty starczej dodatkowo wypłacali pensję państwową, dla przykładu, dla Tomy Birmontienė  czy innej osobie, gdy one  stają się po prostu emerytami, przy tym materialnie zasobnymi.  Czy nie byłoby bardziej perspektywicznie i uczciwie łożyć na wspieranie wielodzietnych rodzin, budowę przedszkoli, zdrowe żywienie dzieci?  Tym bardziej, iż  T. Birmontienė, podobnie jak  wielodzietnej matce  oraz  każdemu z nas  odliczano z wynagrodzenia tylko jeden podatek dla „Sodry“ - na przyszłą rentę starczą.

Nawarstwiające się nierozwiązywane od lat problemy, podmywające fundamenty państwa, stanowią ważny sprawdzian  dla nowego premiera Algirdasa Butkevičiusa, który,  jak się nam wydaje, na razie ugrzązł przy nadpisach na płotach między v i w wśród  sztucznej  dziesięciorzędnej  problematyki tomaševskich podskakierów.   Od tego, czy  podejmie się poważnych reform w państwie będzie zależało - wejdzie do historii jako mąż stanu czy też jako kolejny następca kirkilasów i kubiliusów.

***
Powyższy temat, będący bez wątpienia konsekwencją  nieprzeprowadzonej  de sowietyzacji – jest wielowątkowy, złożony i trudno dostępny, a dlatego z góry winniśmy przeprosić  Czytelników za możliwe nieścisłości  i błędy, prosząc o opinie i sugestie.

Piszemy o nieczułości rządzących, problemach przekupstwa elit i budowaniu podziałów społecznych  w głębokim przekonaniu, iż kraj nasz o unikalnej wielowiekowej tradycji  wielkomocarstwowej państwowości jest bogaty swoją pracowitością, inicjatywą oraz historycznym doświadczeniem, a przy nieskażonym środowisku - ma wszelkie  możliwości zapewniania   potrzeb wszystkich obywateli na godne życie poprzez dobrze zorganizowaną pracę i sprawiedliwy podział dorobku.

Właśnie dlatego nie przyjmujemy do wiadomości głośnych oświadczeń niektórych przywódców w rodzaju, iż w wieku XXI nie obowiązują zasady moralne (etika, moralė – ne šio pasaulio dimensijos) czy zniechęcających do działania pogróżek, iż krajem rządzą przestępcy (tampame oligarchų ir nusikalstamo pasaulio valdoma valstybe). Bo takie oświadczenia są również głęboko sprzeczne z Konstytucją Republiki Litewskiej.

Do tematu wrócimy.

Ryšard Maceikianec

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com